Przemyślenia

Assimil do nauki angielskiego. Łatwo i przyjemnie?

 

 

Ostatnio wraz z postanowieniem podszlifowania angielskiego zrobiłam dosyć solidny research jeśli chodzi o podręczniki. Nie należę do osób, które twierdzą, że języka można się nauczyć bez wysiłku, bez uczenia się gramatyki, na przykład oglądając tylko seriale lub filmy w obcym języku, o czym pisałam w poprzednim wpisie. Mimo to, podtytuł podręcznika Assimil „łatwo i przyjemnie” wcale mnie nie zniechęcił, bo przeczytałam o nim kilka pochlebnych recenzji.


Książka, a w zasadzie dwie książki, bo wydana jest w dwóch tomach, jest dosyć małych rozmiarów dzięki czemu bez problemu można ją wrzucić do torebki czy plecaka i robić szybkie powtórki na przykład w tramwaju. Do każdego tomu dołączona jest płyta. W każdym mamy około 50 lekcji. Lekcja składa się z: kilkuzdaniowego dialogu, dwóch krótkich ćwiczeń, części, w której pokrótce wyjaśniona jest gramatyka. Co kilka lekcji mamy powtórkę.
Niewątpliwym plusem jest forma książki, czyli dialogi: nie uczymy się słów wyrwanych z kontekstu. Dialogi są krótkie, można się ich uczyć na pamięć. Duży plus dla takiej formy: uczymy się nowych słów, wyrażeń w kontekście. Nie ma bezsensownego wkuwania na pamięć.
Tom I będzie bardzo łatwy dla każdego, kto miał styczność z angielskim chociażby w szkole średniej. Jedna lekcja przewidziana jest tam na 30 minut, ale to jest chyba dla naprawdę początkujących osób. Ja robiłam lekcję w 10 minut. Tom II jest ociupinę trudniejszy, pojawia się trochę bardziej wyszukane słownictwo, ale nadal nie jest to jakiś hardcore. Jestem gdzieś w 1/3 drugiego tomu. Tutaj na lekcję przeznaczam ok. 15 minut. Dla porównania powiem, że kupiłam również Assimil do języka niemieckiego i tam lekcja zajmowała mi te 30 minut (a może nawet więcej?). Niestety niemiecki nie jest chyba dla mnie – dałam sobie spokój po kilku lekcjach. Tutaj odniosę się jeszcze do podtytułu „łatwo i przyjemnie”. Tak jak pisałam wyżej dla osób już trochę zaznajomionych z językiem króciutkie dialogi nie będą sprawiały problemu i może rzeczywiści będzie „łatwo i przyjemnie”. Natomiast tym, którzy zaczynają naukę od zera będzie trudniej i będą musieli włożyć trochę wysiłku żeby tych dialogów się nauczyć.
Na okładce książki jej autorzy „chwalą się”, że po przerobieniu obydwu tomów będziemy znali język na poziomie B2. Moim zdanie nie jest to prawda. Strzelam, ale moim zdaniem, będzie to bardziej B1. Assimil nauczy cię jak dogadać się w tzw. codziennych sytuacjach. Ale nie da jakiejś większej swobody wypowiedzi czy umiejętności budowania bardziej skomplikowanych zdań.
Podsumowując Assimil to bardzo dobre rozwiązanie dla osób, które chcą zrobić sobie powtórkę języka, który trochę już znają. Jeśli zaś chodzi o poznawanie języka od podstaw to również będzie on bardzo przydatny, ale można dodatkowo dokupić coś do gramatyki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *